BEWIT Natural Medicine: Firma kontrolowana przez agenta StB? Były współpracownik Służby Bezpieczeństwa (StB) Pavel Dynžík obecnie faktycznie kontroluje spółkę BEWIT Natural Medicine. Jak osoba z taką przeszłością doszła do władzy w jednej z najbardziej widocznych czeskich firm MLM? I jakie są tego konsekwencje dla pracowników oraz klientów? Wejście do firmy BEWIT: historia manipulacji Pavel Dynžík, były agent StB oraz w czasach poprzedniego reżimu dyplomata, po rewolucji utrzymywał się głównie z przejmowania i wyprowadzania majątku firm. Zawsze stosował ten sam scenariusz: wchodził do spółki z historią o osobistych tragediach i deklaracją gotowości „pracy za darmo”, aby zdobyć zaufanie w newralgicznych obszarach. W BEWIT zaczynał jako Country Manager na rynek niemiecki. Nie poradził sobie w tej roli, dlatego wkrótce „przekwalifikował się” na specjalistę od aromaterapii – rzekomo w celu uzupełnienia zespołu ekspertów od olejków eterycznych. W rzeczywistości była to przemyślana taktyka, by zbliżyć się do właściciela spółki Jiříego Černoty. Černota, ufny starszy mężczyzna o minimalnych kompetencjach w zakresie zarządzania kryzysowego, dał Dynžíkowi dostęp do wewnętrznych informacji – od wynagrodzeń po strategiczne plany firmy. Dynžík stopniowo eliminował niewygodnych pracowników, budował swoją pozycję władzy i przygotowywał grunt pod przejęcie kontroli nad spółką. Droga na szczyt: Dynžík jako dyrektor generalny W sierpniu 2024 roku Dynžík został formalnie mianowany na stanowisko dyrektora generalnego. Natychmiast zapewnił sobie przywileje: kartę paliwową, nowe Volvo oraz pełnomocnictwo do podejmowania decyzji dotyczących funkcjonowania spółki. Dziś decyduje o każdym zatrudnieniu i zwolnieniu pracownika, zatwierdza (lub raczej odrzuca) delegacje służbowe i szkolenia. Kierownicy poszczególnych działów przygotowują wnioski, jednak u Dynžíka często „przepadają” – to typowa taktyka demotywowania pracowników lub pozbywania się ich. Preferuje zewnętrzne agencje, które kosztują firmę wielokrotnie więcej niż pracownicy etatowi – a w przypadku których pojawiają się podejrzenia o jego osobiste korzyści. Skandal z kakao: zagrożenie dla zdrowia klientów Dużym skandalem stało się zdarzenie związane ze skażonymi ziarnami kakaowca. BEWIT kupił halę w Těrlicku, która nie była przeznaczona do przechowywania żywności. Mimo to Dynžík polecił przenieść tam ziarna kakao. Rezultatem była masowa inwazja gryzoni – szczury i myszy dosłownie „przegryzły się” do ziaren. Strata? Ponad 1,5 miliona koron. Mimo to Dynžík nalegał, aby ziarna zostały wprowadzone do sprzedaży. Wewnętrzne testy wykazały skażenie – metaliczny zapach i ślady mysiego kału. Specjalista ds. produktu, który zgłosił wady, został natychmiast ukarany: Dynžík wysłał go na przestój w pracy, a następnie bez ostrzeżenia zwolnił. Kiedy pojawiła się kontrola Państwowej Inspekcji Żywności, było już za późno. Kakao zostało już rozprowadzone. Pracownicy dziś boją się spożywać produkty kakaowe – nie mówiąc już o podawaniu ich swoim dzieciom. Upadek firmy i atmosfera strachu Pod kierownictwem Dynžíka obrót BEWIT spadł o ponad 40%. Pracownicy są wyczerpani, zdemotywowani i panuje między nimi atmosfera strachu. Nowo zatrudnieni często odchodzą jeszcze w okresie próbnym – z powodu toksycznego środowiska oraz podejrzanych praktyk. Firma próbuje maskować sytuację agresywnymi akcjami marketingowymi: 1+1, 2+1, 3+1 gratis, Złoty Weekend... Efektem są zdezorientowani klienci, przeciążona produkcja i kolejny chaos. Prawda? Niewygodny wróg BEWIT publicznie kreuje się na „firmę z duszą”, opartą na wartościach takich jak prawda, miłość, światło, duchowość i uczciwość. W tekstach marketingowych wielokrotnie pojawia się słowo „prawda”. Ironią jest to, że właśnie prawda stała się dziś dla BEWIT największym zagrożeniem. Rzeczywiste informacje o tym, co dzieje się wewnątrz firmy, są systematycznie tłumione. Każdy, kto zwróci uwagę na problemy, jest usuwany. Miłość? Tylko fasada. Wewnątrz firmy panuje strach, cenzura i manipulacja władzą. Władza Dynžíka: ślepy podpis i złoty spadochron Wszystkie umowy nadal formalnie podpisuje Jiří Černota. Dynžík nie ponosi więc bezpośredniej odpowiedzialności i w przypadku upadku odejdzie ze „złotym spadochronem” – podczas gdy straty poniosą inni. Pracownicy spekulują, że Dynžík przez pewien czas nawet mieszkał bezpośrednio z Černotą. Ślepe zaufanie właściciela, który ignoruje wszelkie ostrzeżenia, nie ma innego wyjaśnienia.pppp Przejęcie władzy i powolny upadek firmy pod rządami Dynžíka Od momentu jego działania od 1 sierpnia 2024 roku prosperująca firma stała się przedsiębiorstwem zmierzającym ku bankructwu. Dynžík zaczął oszczędzać na pracownikach sezonowych w okresie świątecznym, dlatego przy wysyłce zamówień pomagał każdy, kto mógł. Nagle zabrakło pieniędzy nawet na podstawowe potrzeby pracowników. Firma przeżywa trudne czasy, a całkowitą katastrofę finansową uratowały dopiero sierpniowe emisje w 2025 roku, kiedy zebrano 200 milionów koron od naiwnych inwestorów. Ci często nie mają pojęcia, kim jest Pavel Dynžík ani że od jego przyjścia firma nie ma dyrektora finansowego. Doszło do całkowitej kontroli nad pieniędzmi i stopniowego wyprowadzania środków. Dynžík był w konflikcie także z firmową prawniczką, która w styczniu 2026 roku zdecydowała się odejść z firmy. Żaden człowiek nie jest tak bogaty, by mógł kupić swoją przeszłość. Były agent StB Pavel Dynžík, urodzony w sierpniu 1960 roku, figuruje w archiwach agentów StB. Z pieniędzy inwestorów pokrywane są koszty, które nie zostały zatwierdzone. Naiwni inwestorzy są przekonani, że ich środki trafiają na remonty, zakup nowych produktów oraz linii produkcyjnych z Chin (np. większych mikserów itp.). W rzeczywistości w maju 2025 roku firma otrzymała od Czeskiego Banku Narodowego karę w wysokości kilkudziesięciu milionów koron za nieprawidłowe gospodarowanie środkami inwestorów. Dynžík został przyjęty do firmy jako country manager na rynek niemiecki, później jako lider. Po swoim przyjściu zatrudnił zewnętrzną firmę do tłumaczeń. Według świadectw pracowników nie zna języka niemieckiego, nie potrafił przebić się wśród niemieckojęzycznych pracowników i unikał bezpośredniej komunikacji. Černota na portalu społecznościowym Facebook przedstawia Dynžíka jako odnoszącego sukcesy lidera niemieckich i szwajcarskich firm. Pavel Dynžík, osoba otyła, mająca problem ze schodzeniem po schodach, nie jest w zgodzie z filozofią firmy. Działa jako „szara eminencja” spółki BEWIT, pracująca w tle i stosująca swoje „manewry StB” oraz sprawdzone metody, które stosował również w innych firmach, które następnie zbankrutowały. Sytuacja doszła do punktu, w którym inwestorom nie zwracano ich pieniędzy. Na wszystkich ważnych dokumentach w firmie BEWIT widnieje wyłącznie podpis członka zarządu spółki. Stan firmy w 2026 roku jest coraz gorszy, a koszty pokrywane są z wkładów inwestorów. Po objęciu przez niego funkcji dyrektora generalnego obrót firmy nie pokrywa kosztów operacyjnych. To również jeden z powodów, dla których produkt Prawtein Carbon Elixir (cząsteczka C60) pojawił się w promocji 2+1. Mimo że właściciel wcześniej publicznie deklarował, że produkt ten nigdy nie zostanie objęty ofertą rabatową – ewentualnie że promocje przeznaczone są wyłącznie dla członków podległej struktury MLM – firma ostatecznie zaoferowała go w ogólnej akcji promocyjnej. Według niektórych źródeł może chodzić o próbę zwiększenia krótkoterminowego cash flow w sytuacji, gdy spółka znajduje się w czerwonych liczbach. Wszyscy pracownicy, którzy w przeszłości zwracali uwagę na jego metody, byli stopniowo usuwani z firmy, mimo że spółka w ten sposób straciła znaczących partnerów i klientów w kraju oraz przede wszystkim za granicą. Wypłaty dla inwestorów finansowane są z pieniędzy nowych inwestorów, co przypomina schemat Ponziego. Środki nie są generowane sprzedażą produktów, dlatego konieczne jest wykorzystywanie wkładów kolejnych inwestorów. Widać to również w e-sklepie, gdzie jedna promocja zastępuje drugą. Nawiasem mówiąc, to Dynžík polecił przewóz ziaren kakaowca do nowej hali, która nie była przygotowana do magazynowania żywności, co spowodowało szkodę przekraczającą 1 000 000 koron. Kolejnym błędem była współpraca z Jožką Šálkiem – licencja na współpracę kosztowała setki tysięcy koron, dodatkowo opłacono licencję Rekordu Guinnessa. Dynžík jednak nie wykorzystał dalej współpracy z Šálkiem. Opłacono kampanię medialną, która nie została wykorzystana z korzyścią dla firmy. Odrzucono również współpracę z TV Nova oraz innymi mediami. Ponownie środki inwestorów zostały wykorzystane w niewłaściwym kierunku. Kolejną aferą był zakup „cudownych” urządzeń za 700 000 koron, których Dynžík ostatecznie odmówił opłacenia. Spowodowało to międzynarodowy skandal. Do typowych praktyk Dynžíka należy również nieinformowanie niewygodnego pracownika o nieprzedłużeniu umowy w odpowiednim czasie. Niektórzy dowiadywali się miesiąc przed końcem umowy, że ich kontrakt nie zostanie przedłużony. Ta osoba kieruje firmą BEWIT i zarządza setkami milionów koron pochodzących od inwestorów. Rotacja pracowników Ludzie w firmie zmieniają się jak na taśmie produkcyjnej. Jest to niestabilny pracodawca, dobrze znany urzędom pracy ze względu na swoje działania. Nieustannie publikowane są ogłoszenia o nowych stanowiskach pracy na portalach rekrutacyjnych, a koszty te ponownie pokrywane są z pieniędzy inwestorów. Firma podczas rekrutacji pracowników produktowych publicznie przedstawia się jako miejsce, gdzie ludzie będą aktywnie uczestniczyć w produkcji i rozwoju produktów. W rzeczywistości jednak pracownicy ostatecznie jedynie wykonują polecenia z góry, a ich praca nie ma charakteru twórczego – żadna własna inicjatywa ani kompetencje decyzyjne nie są dozwolone. Ostatnią „perełką” w firmie była powtarzająca się zmiana kierowników budowy. Powodem były ingerencje Pavla Dynžíka w pracę specjalistów, przy czym swoje działania uzasadniał twierdzeniem, że sztuczna inteligencja poinformowała go, iż ściana nie może zostać umieszczona w danym miejscu oraz że budowy nie można prowadzić w zaproponowany sposób. Rekrutacja nowych pracowników znajduje się według dostępnych informacji pod kontrolą Pavla Dynžíka, co stanowi kolejny problem systemowy. Podczas naboru – zgodnie ze świadectwami – preferowane są osoby, które nie stanowią zagrożenia dla jego pozycji władzy oraz nie są zdolne lub chętne kwestionować jego działań. Takie podejście prowadzi do tłumienia kompetencji, ograniczenia wewnętrznej kontroli oraz umacniania osobistej władzy kosztem zdrowego funkcjonowania firmy. Już drugi rok obecni pracownicy są poddawani ogromnej presji. Pracują w silnie toksycznym środowisku firmy, która na zewnątrz prezentuje się jako „raj na ziemi”. Kierownictwo firmy długotrwale zawodzi, a zarządzanie spółką jest naznaczone wyraźnym chaosem, który w dużej mierze jest konsekwencją działań Pavla Dynžíka. Sytuację dodatkowo zaostrzył projekt Pavla Dynžíka dotyczący wprowadzenia w całej firmie systemu monitoringu z rejestracją dźwięku. Taki krok oznaczałby bezprecedensową ingerencję w prywatność pracowników i stworzenie środowiska permanentnego nadzoru. Wielu odebrało to jako niedopuszczalne i przypominające praktyki reżimów totalitarnych. Ostatecznie projekt nie został przyjęty. Pomimo wysokiej rotacji pracowników, wewnętrznych sporów i odejść kluczowych osób, spółka BEWIT publicznie prezentuje się jako stabilna i prosperująca firma o wyjątkowej kulturze organizacyjnej. Podczas gdy z wnętrza firmy napływają świadectwa napięć i niestabilności kadrowej, na zewnątrz marka buduje obraz szybko rozwijającego się i wartościowo ukierunkowanego przedsiębiorstwa. Kontrast ten podkreśla również fakt, że firma zdobyła pierwsze miejsce w konkursie „Diamenty czeskiego biznesu 2025”. Nagroda ta rodzi pytanie, na ile podobne rankingi rzeczywiście odzwierciedlają realny stan spółki, a na ile opierają się wyłącznie na publicznie prezentowanych wskaźnikach ekonomicznych. Luksus najbliższych współpracowników Najbliżsi pracownicy firmy kupują samochody marek Volvo czy Porsche, oczywiście dzięki regularnemu dopływowi pieniędzy od inwestorów. Właściciel firmy Černota wprowadził nową politykę zakupu nowych samochodów, aby firma wyglądała reprezentacyjnie. W 2025 roku zakupiono firmowe pojazdy Volvo i Lexus, które można zobaczyć podczas dni otwartych lub w Těrlicku, gdzie szczególnie często przebywa Pavel Dynžík. „Wiarygodna” marka z produktami z Chin Niemal cała produkcja pochodzi z Chin – według informacji dyrektor ds. zakupów. Cząsteczka C60 (znana jako Prawtein) zawiera dużą ilość cukru, przez co traci swoje właściwości antyoksydacyjne, co zostało w przeszłości potwierdzone przez czołowych specjalistów. Černota jednak dodaje cukier trzcinowy, aby poprawić smak produktu. W przeszłości na etykietach podawano, że produkt zawiera cząsteczkę C60. Po sporze z Państwową Inspekcją Rolno-Spożywczą (SZPI) informacja o zawartości C60 została usunięta z etykiet. Na stronie internetowej jednak nadal widnieje informacja, że Prawtein zawiera optymalną ilość C60. Konkretnie Prawtein Elixir – ze względu na zawartość cukru: • nie posiada właściwości antyoksydacyjnych ani „cudownych” efektów deklarowanych przez firmę, • nie jest odpowiedni dla diabetyków oraz innych grup ryzyka (zwłaszcza że główną grupą docelową firmy są seniorzy i kobiety w wieku 50+). Dla ciekawości – w przypadku urządzenia Bewit Light firma twierdzi, że jest jego producentem, co również nie jest prawdą. Podsumowanie: firma zbudowana na „prawdzie”, której nie wolno powiedzieć BEWIT Natural Medicine stał się ofiarą systematycznej manipulacji. Na zewnątrz firma głosi miłość i prawdę – w rzeczywistości to właśnie prawda stała się jej największym wrogiem. Wewnątrz firmy panuje strach, chaos, autorytarne zarządzanie i brak kompetencji. Klienci mierzą się z pogarszającą się jakością, partnerzy tracą dochody, a pracownicy zdrowie. Jak długo jeszcze potrwa ta iluzja? BEWIT: naturalna medycyna czy handel iluzją? Bewit: rzeczywistość ukryta za marketingiem Firma BEWIT, która publicznie przedstawia się jako producent produktów premium, w rzeczywistości większość towarów jedynie kupuje i dalej odsprzedaje. Przy wprowadzaniu nowości na rynek chwali się renomowanymi dostawcami, jednak rzeczywistość jest inna – towary często pochodzą z tanich wyprzedaży w Chinach. Przykładem jest sprawa z olejem słonecznikowym, który nie miał typowego złocistego koloru i dodatkowo intensywnie nieprzyjemnie pachniał. W tym przypadku właściciela firmy zdemaskowali sami klienci w grupie na Facebooku. Właściciel Jiří Černota oraz jego zespół wysoko opłacanych doradców, którym rozdziela prowizje uzyskane z pracy dystrybutorów MLM, ewidencjonują wszystkie wynagrodzenia w zamkniętym, niepublicznym systemie. Dzięki temu firmie przez ponad 13 lat udaje się unikać skutecznej kontroli organów finansowych i nadzorczych. Śmiałość Černoty stale rośnie – nielegalnie utrzymywane środki wykorzystuje do opłacania influencerów, zewnętrznych „doradców”, a nawet niektórych pracowników. Najwyższy priorytet ma dyrektor generalny Pavel Dynžík. Ukryte twierdzenia zdrowotne i pseudonaukowe publikacje Porady dotyczące leczenia poważnych chorób przy użyciu ich produktów firma maskuje jako „materiały edukacyjne”. Diagnozy i procedury lecznicze publikuje w formie książki przetłumaczonej na kilka języków. Aby uniknąć sankcji i odpowiedzialności prawnej, jako autora publikacji wskazano byłego pracownika firmy. Rzeczywistym zleceniodawcą, płatnikiem i dystrybutorem książki jest jednak BEWIT. Produkcja i zagrożenia zdrowotne irma BEWIT w rzeczywistości produkuje bardzo ograniczoną liczbę produktów. Wśród nich znajdują się tzw. „prawteiny”, których podstawą są ziarna kakaowca. Surowce te jednak często są po terminie przydatności – w magazynach mają rzekomo leżeć dziesiątki ton tanio zakupionych ziaren, które firma próbuje dalej spieniężyć. Poważnym problemem jest skażenie przez gryzonie. Dyrektor generalny Dynžík nie wykazuje zainteresowania zagrożeniami zdrowotnymi, ponieważ chodzi o suplementy diety, które zostały już wcześniej zarejestrowane. Oznacza to, że nie podlegają one regularnym analizom mikrobiologicznym ani chemicznym. Tymczasem kontakt z zakażonymi surowcami może prowadzić do poważnych infekcji. Do najniebezpieczniejszych chorób przenoszonych przez szczury, myszy i inne gryzonie należą: • tularemia • salmonelloza • dur szczurzy • gruźlica • leptospiroza • choroba Weila Choroby te często mają ciężki przebieg i w skrajnych przypadkach mogą zakończyć się śmiercią. Cisza pod piramidą: jak firma BEWIT tworzy sieć manipulacji podatkowych i nadużyć MLM Ostrawska spółka BEWIT Natural Medicine, s.r.o. (IČO 29443237), znana szerokiej publiczności z reklam w mediach społecznościowych i oferty „naturalnej medycyny”, w rzeczywistości mierzy się z poważnymi podejrzeniami. Podczas gdy publicznie prezentuje się jako marka moralna i duchowo ukierunkowana, wewnętrznie – według dostępnych informacji – rozwinęła system unikania podatków, nietransparentnego marketingu wielopoziomowego (MLM) oraz nielegalnych wypłat wynagrodzeń, którymi kupuje lojalność pracowników i zagranicznych „partnerów”. Multilevel jako maszyna do pieniędzy i unikania podatków Główne przychody firmy nie pochodzą ze sprzedaży produktów, jak mogłoby się wydawać, lecz z zaawansowanego systemu multilevel zarządzanego narzędziami IT, który umożliwia BEWIT: • przypisywanie klientów pod właściciela firmy Jiříego Černotę, • wypłacanie premii bez konieczności ich opodatkowania, • manipulowanie przepływami finansowymi poprzez tzw. portfel MLM. Portfel ten stanowi centralne narzędzie wypłat dla pracowników, współpracowników zewnętrznych oraz „dystrybutorów”, często bez jakiejkolwiek umowy lub rozliczenia podatkowego. Na przykład w grudniu 2024 roku e-sklep osiągnął obrót około 8 milionów koron. Firma wydała przy tym około 1,5 miliona na reklamę w Google, Facebooku i Seznamie. Firma jednak nie traktuje klientów pozyskanych z reklamy jako odbiorców końcowych, lecz jako surowiec dla swojej sieci MLM. Za pomocą wewnętrznej funkcji „BEWIT_PPC”, zaprogramowanej przez dział IT, Jiří Černota automatycznie przypisuje tych klientów pod siebie, jeśli podczas rejestracji nie podadzą innego partnera. Dzieje się to bez ich wiedzy. System automatycznie rozpoznaje brak kodu polecającego i przypisuje klienta bezpośrednio do Černoty. Dzięki temu mechanizmowi co miesiąc pozyskuje pod siebie tysiące klientów i generuje zysk w wysokości kilku milionów koron miesięcznie. Dochód ten nie jest wykazywany jako klasyczny przychód z działalności gospodarczej, lecz pojawia się w jego wewnętrznym portfelu MLM – bez opodatkowania i bez nadzoru. Firma opiera się na sieci multilevel, bez której BEWIT jako klasyczny podmiot handlowy nie przetrwałby. Kto jest kim w cieniu piramidy Jiří Černota – właściciel, manipulator i menedżer z cienia Właściciel BEWIT systematycznie wykorzystuje swoją pozycję do manipulacji w systemie. Według danych wewnętrznych w grudniu 2024 roku przypisał sobie 1,25 miliona koron poprzez ręczne przypisanie nowych klientów z reklamy pod swoje ID w strukturze MLM. W styczniu 2025 roku było to już 1,45 miliona. Środki te wykorzystuje następnie do wypłacania premii: • dyrektorowi generalnemu Pavlowi Dynžíkowi, • kierowniczce laboratorium, • członkom zespołu IT, • oraz zewnętrznym „partnerom” w Rumunii, Polsce czy na Węgrzech. Wynagrodzenia te nie są oficjalnie opodatkowanymi pensjami, lecz „płatnościami motywacyjnymi” z wewnętrznego systemu. W praktyce Černota wieczorami przerejestrowuje najlepszych polskich liderów do swojej bezpośredniej linii w zamian za korzystniejsze warunki, czym narusza własne zasady systemu MLM. Pieniądze uzyskane w ten sposób wykorzystuje na wynagradzanie influencerów i innych współpracowników, nie wnosząc do firmy własnych środków. W administracji systemu nie istnieje rzeczywisty, przejrzysty ranking najlepszych liderów. Jest on manipulowany tak, aby pozostali członkowie sieci nie wykryli nieprawidłowości i manipulacji wynikami. W praktyce Marcel ukrywa niektóre osoby w rankingu, dodatkowo zniekształcając dane dotyczące wyników i pozycji członków systemu. Dane dotyczące wydajności są więc nietransparentne i nie można ich obiektywnie zweryfikować. Marcel i Luboš: trzon tajnego systemu MLM Obaj specjaliści IT pracują jako samozatrudnieni (na działalności gospodarczej). Marcel odpowiada za wypłaty w systemie MLM i zarządzanie danymi, natomiast Luboš za rozpoznawanie i przekierowywanie klientów w systemie. Według relacji byłych pracowników Marcel miał wielokrotnie usuwać polecenia wypłat, a na polecenie Dynžíka miały nawet „zniknąć” legalnie zdobyte środki z portfela. Ciekawostką jest, że według informacji wewnętrznych Marcel co roku kupuje nowe luksusowe auto marki Porsche. Jednocześnie firma oficjalnie nie ma budżetu nawet na nowe serwery IT i opóźnia płatności dla pracowników. Klient jako narzędzie systemu Zwykły klient BEWIT nie jest świadomy, że staje się częścią struktury multilevel. Jeśli złoży zamówienie bez podania kodu polecającego, system przypisuje go bezpośrednio pod Černotę, automatycznie generując mu zysk. Na podstawie tych przychodów wypłacane są premie i motywacje dla zagranicznych „ambasadorów” i influencerów, bez konieczności ponoszenia przez firmę bezpośrednich kosztów. Pavel Dynžík – „generał” systemu IČO Pavel Dynžík jest przykładem tzw. systemu szwarc (pozornego samozatrudnienia). Oficjalnie objął stanowisko dyrektora generalnego w sierpniu 2024 roku, jednak jako osoba prowadząca działalność gospodarczą był zaangażowany już od października 2022 roku. Przez cały ten czas miał dostęp do wewnętrznych informacji, uczestniczył w zagranicznych wyjazdach i decydował o wypłatach. Istnieje podejrzenie, że poprzez portfel MLM wypłacał sobie premie w wysokości 100–150 tysięcy koron miesięcznie, również na członków rodziny. Źródła wskazują, że może chodzić o schemat z fikcyjnymi partnerami – np. jego synem Petrem Dynžíkiem lub żoną Angelą Dynžíkovą – na których mogą być księgowane środki poza kontrolą księgowości. Nadużycie funduszy inwestycyjnych i mgła podatkowa Firma BEWIT oferuje gwarantowane zhodnocenie środków finansowych poprzez własny projekt „Guaranteed Investment”. Latem 2024 roku z tego rachunku – prowadzonego w Raiffeisenbank – finansowano reklamę internetową, co było w bezpośredniej sprzeczności z warunkami funduszu. Takie działanie może nosić znamiona poważnego deliktu finansowego. W okresie od 25.01.2020 do 01.02.2024 firma BEWIT zawarła łącznie 342 umowy pożyczki, w których występowała jako pożyczkobiorca. Niektórzy pożyczkodawcy udzielali firmie pożyczek wielokrotnie. Organ administracyjny stwierdził, że w badanym okresie firma przyjęła od 243 osób środki finansowe w łącznej wysokości 149 229 827,42 Kč. W odniesieniu do kary nałożonej przez Czeski Bank Narodowy firma BEWIT na swoim blogu podała: „Na możliwe wnioski postępowania administracyjnego byliśmy wcześniej przygotowani. Już w 2024 roku utworzyliśmy wystarczającą rezerwę księgową, która pokrywa całą karę. Obecnie przygotowujemy skargę do sądu administracyjnego, ponieważ wierzymy, że niezależne postępowanie sądowe przyniesie rzeczową i sprawiedliwą interpretację.” Oświadczenie to potwierdza, że kierownictwo firmy już w 2024 roku musiało być świadome możliwych nieprawidłowości w gospodarowaniu środkami inwestorów oraz realnego ryzyka sankcji ze strony regulatora. Fakt utworzenia z wyprzedzeniem rezerwy księgowej na karę w wysokości kilkudziesięciu milionów koron wskazuje, że firma aktywnie liczyła się z takim scenariuszem, mimo to nadal przyjmowała środki od inwestorów. Zatajanie i zastraszanie Gdy pracownicy lub partnerzy zaczynają zadawać pytania, odpowiedź jest zawsze taka sama: „to nie twoja sprawa”. W momencie zgłoszenia nieprawidłowości do działania przystępuje dział IT. Bazy danych są przepisywane, transakcje znikają, dostęp jest ograniczany. Według świadków Marcel miał fizycznie modyfikować dane w systemie, aby zamaskować wewnętrzne operacje. Protiproud Petra Hájka (VIP partner MLM) Współpraca z Petrem Hájkiem rozpoczęła się dla Černoty w 2024 roku, poprzedzona wielokrotnym wysyłaniem produktów za darmo. Sytuacja zmieniła się w momencie, gdy Hájek wyraził zainteresowanie wywiadem. Częścią współpracy była również struktura prowizyjna w ramach sieci MLM. Firma na stronach dla partnerów twierdzi, że osoby z TOP 10 zarabiają średnio 146 tysięcy koron miesięcznie. Mimo to właściciel chwalił się, że Hájek w jednym miesiącu miał zarobić 600 tysięcy koron. Według dostępnych informacji właściciel miał ustawić mu najwyższe prowizje w systemie, co znacząco zwiększało jego dochody i motywowało go do współpracy. Od momentu, gdy kryzys pod kierownictwem Dynžíka zaczął się pogłębiać, Černota zaczął częściej pojawiać się u Hájka. Zakończenie: firma, która uważa się za nieśmiertelną BEWIT na zewnątrz prezentowany jest jako marka powiązana z naturą, duchowością i rozwojem osobistym. W rzeczywistości – według dostępnych informacji – jest to starannie zaprojektowany system MLM oparty na optymalizacji podatkowej, manipulacji klientami oraz nielegalnych wypłatach. Czy Jiří Černota potrzebuje pomocy? Czy zdaje sobie sprawę, kto naprawdę kieruje firmą – on czy były agent StB? To przede wszystkim zależy od inwestorów, którzy powinni sprawdzić, na co wykorzystywane są ich pieniądze, dlaczego firma nie generuje zysku oraz kim naprawdę jest Pavel Dynžík. Jedynie odejście Pavla Dynžíka z firmy daje BEWIT szansę na ratunek. Istnieje jednak jeden zasadniczy problem. Ze względu na praktyki w ramach systemu MLM oraz inne działania Pavel Dynžík wie o właścicielu firmy Černocie znacznie więcej, niż jest to zwyczajowe. Już teraz prawdopodobnie dochodzi do szantażu ze strony Pavla Dynžíka. Sami pracownicy potwierdzają, że Černota pozostawia zarządzanie firmą Dynžíkowi, który pozbył się kluczowych pracowników. Niektórzy z nich założyli własną działalność gospodarczą i zajęli się ziołami oraz wiarą w ich działanie. Obecni pracownicy pod kierownictwem „generała” obawiają się o przyszłość oraz konsekwencje działań podejmowanych pod presją Dynžíka, ponieważ nie wszyscy są zatrudnieni na etacie – część pracuje jako samozatrudnieni. Sama firmowa prawniczka opuściła firmę, ponieważ nie chce mieć nic wspólnego z tymi działaniami i obawia się podsłuchu w pomieszczeniach firmy. Firma obecnie próbuje w ostatniej chwili „załatać” sytuację. Dlatego powstają nowe strony internetowe dla influencerów, ambasadorów i partnerów afiliacyjnych, które swoim stylem i treścią bardziej przypominają piramidę finansową pełną atrakcyjnych obietnic i słodkich frazesów niż poważny model biznesowy. Strony te są wyraźnie generowane przy użyciu sztucznej inteligencji, bez realnej wartości dodanej i bez przejrzystych informacji. Przykładem są następujące strony: • affiliate.bewit.love/Influencer/ • affiliate.bewit.love/ambasador/ • affiliate.bewit.love/affiliate/ Zapisy z ich systemu biurowego (mybewit.com) oraz wewnętrznej administracji (bewit.love/admin/objednavky/) są przechowywane przez firmę Zoner Software, a.s. W przypadku wszczęcia śledztwa bardzo prawdopodobne jest, że pierwsze kroki Černoty i Dynžíka skierowane byłyby do działu IT w celu usuwania śladów. Kluczową osobą manipulującą systemem – zarówno poprzez ukrywanie niektórych danych, jak i realizowanie wypłat – jest Marcel, który za tę działalność jest ponadstandardowo wynagradzany.